Handel w kryzysie

W czasach kryzysu ekonomicznego (który, na ten przykład, właśnie teraz mamy sposobność przeżywać) w dużym stopniu gospodarkę naszą i jej w miarę dobrą kondycję ratuje właśnie wysoki popyt – czyli właściwie handel. Warto z tych względów nie ograniczać znacznie konsumpcji własnej (mowa oczywiście o konsumpcji nie na kredyt, ponieważ to rodzi dalsze komplikacje), ale postarać się ją utrzymać na dotychczasowym poziomie. Poziom handlu w czasach kryzysu zależy zatem zarówno od kupujących, jak i od sprzedających – i kto wie, czy owa odpowiedzialność nie jest rozłożona w równym stopniu po obu tych stronach. Dalsze pogłębianie się kryzysu może być bowiem spowodowane zarówno przez ograniczanie zakupów przez kupujących, jak też i wcześniejsze i niejako wyprzedzające ograniczenie ilości towarów i usług na rynku w przewidywaniu, że w końcu dojdzie do zmniejszenia zapotrzebowania na te produkty i usługi. Handel w kryzysie nie będzie taki zły, jeśli wszyscy – po obu stronach lady – zachowamy zdrowy rozsądek i zadbamy o naszą gospodarkę.